Czyszczenie zimno- i gorącowodne z doborem ciśnienia, dysz i środków do konkretnego materiału. Zawsze po próbie na fragmencie powierzchni — nigdy „na oko”.
Nie widzisz swojego typu obiektu? Prace niestandardowe wyceniamy indywidualnie — opisz sytuację, a powiemy wprost, czy to nasz zakres.
Tak wygląda ta praca
Ciśnienie i dysze dobieramy do materiału — po próbie na fragmencie powierzchni.
Ciśnienie to nie jest jedyny parametr
Najczęstsza szkoda przy myciu ciśnieniowym bierze się z założenia, że „im mocniej, tym lepiej”. Zbyt wysokie ciśnienie na tynku cienkowarstwowym zdziera warstwę wierzchnią, na kostce wypłukuje spoiny i odsłania kruszywo, na drewnie podnosi włókna, a na starym klinkierze wykrusza lico cegły. Efekt jest widoczny dopiero po wyschnięciu — czyli kiedy jest już za późno.
Dlatego dobieramy cztery rzeczy naraz: ciśnienie, typ dyszy, dystans roboczy i temperaturę wody. Do tego środek chemiczny, jeżeli zabrudzenie jest tłuszczowe albo biologiczne. Zestaw parametrów potwierdzamy próbą na fragmencie powierzchni w miejscu mało widocznym i pokazujemy wynik klientowi, zanim wejdziemy na całość.
Typowe zakresy
Kostka brukowa, płyty betonowe, place manewrowe i parkingi
Elewacje: tynk, klinkier, beton architektoniczny, płyty warstwowe
Zabrudzenia eksploatacyjne: smary, sadza, kurz technologiczny
Naloty biologiczne: mech, glony, porosty
Gorąca woda tam, gdzie zimna nie wystarczy
Woda podgrzana do 150 °C rozpuszcza tłuszcze i smary, których zimna woda nie ruszy nawet przy wysokim ciśnieniu. To standard przy rampach, strefach załadunku, zapleczach gastronomicznych i posadzkach w zakładach produkcyjnych. Dodatkowa zaleta: pozwala obniżyć ciśnienie robocze przy tym samym efekcie, czyli jest łagodniejsza dla podłoża.
Co się dzieje z wodą po myciu
Przy pracach na terenach przemysłowych i stacjach paliw kwestia odprowadzenia wody popłucznej nie jest formalnością. Przed realizacją ustalamy z obiektem, do którego odpływu trafia woda, czy wymagane jest zastosowanie separatora i czy zabrudzenie nie kwalifikuje się jako odpad wymagający odbioru. Przy zabrudzeniach olejowych stosujemy maty sorpcyjne i wygradzamy odpływy.
Po myciu ciśnieniowym warto rozważyć impregnację — powierzchnia jest wtedy najczystsza, a powłoka hydrofobowa realnie wydłuża okres do kolejnego serwisu.
Pytania i odpowiedzi
Pytania, które słyszymy najczęściej
Czy mycie ciśnieniowe uszkodzi elewację?
Nie, jeżeli parametry dobrano do materiału. Ryzyko pojawia się przy stałym, maksymalnym ciśnieniu na każdym podłożu. My zaczynamy od próby na fragmencie i dopiero po jej akceptacji wchodzimy na całość powierzchni.
Czy usuniecie mech i zielony nalot z kostki na stałe?
Samo mycie usuwa nalot, ale zarodniki zostają w porach i po kilku sezonach problem wraca. Trwały efekt daje mycie połączone z preparatem biobójczym i impregnacją — wtedy kolejny serwis potrzebny jest zwykle po 3–4 latach zamiast po roku.
Czy pracujecie poza godzinami funkcjonowania obiektu?
Tak. Przy parkingach, rampach i placach manewrowych to zwykle jedyny sensowny wariant — pracujemy nocami i w weekendy, żeby nie blokować ruchu i dostaw.
Jak liczycie cenę?
Podstawą jest metraż, ale realny koszt wyznacza stopień i rodzaj zabrudzenia, dostęp do wody i prądu, konieczność pracy poza godzinami oraz sposób odprowadzenia wody popłucznej. Dlatego wyceniamy po obejrzeniu obiektu, a nie ze stawki „od m²”.