Zabezpieczanie elewacji i nawierzchni po myciu: powłoki hydrofobowe, ochrona biobójcza i systemy antygraffiti. Najtańszy sposób, żeby kolejne mycie odsunąć w czasie.
Nie widzisz swojego typu obiektu? Prace niestandardowe wyceniamy indywidualnie — opisz sytuację, a powiemy wprost, czy to nasz zakres.
Tak wygląda ta praca
Aplikacja z podnośnika przy suchej powierzchni i temperaturze powyżej +5 °C.
Po co impregnować, skoro elewacja jest już czysta
Zabrudzenie elewacji zaczyna się od wody. Materiały porowate — piaskowiec, beton, tynk mineralny, klinkier — chłoną wilgoć, a razem z nią cząstki brudu, sole i zarodniki. Po wyschnięciu brud zostaje w porach, a nie na powierzchni, i kolejne mycie musi być coraz bardziej agresywne, żeby go wyciągnąć.
Powłoka hydrofobowa nie tworzy filmu na wierzchu — wnika w podłoże i zmienia jego napięcie powierzchniowe. Woda przestaje wsiąkać, spływa razem z brudem, a materiał zachowuje paroprzepuszczalność, więc mur nadal oddycha. Efekt jest niewidoczny: elewacja wygląda tak samo, tylko wolniej się brudzi.
Trzy rodzaje zabezpieczeń
Hydrofobizacja — ograniczenie nasiąkliwości, spowolnienie brudzenia i ochrona przed cyklami zamarzania
Ochrona biobójcza — likwidacja glonów, mchu i porostów oraz zabezpieczenie przed ich powrotem, szczególnie na elewacjach północnych i zacienionych
Zabezpieczenie antygraffiti — powłoka trwała lub ofiarna, dzięki której farbę usuwa się bez naruszania podłoża
Kiedy antygraffiti się zwraca
Przy obiektach regularnie oznaczanych przez wandali rachunek jest prosty. Usunięcie graffiti z niezabezpieczonego piaskowca czy tynku to praca chemiczna albo ścierna, kosztowna i ryzykowna dla podłoża, a często kończy się widocznym cieniem i różnicą odcienia. Na powierzchni zabezpieczonej farba nie wnika w materiał i schodzi ciepłą wodą pod ciśnieniem, zwykle bez śladu.
Stosujemy dwa warianty: powłokę trwałą, która wytrzymuje wielokrotne czyszczenia, oraz powłokę ofiarną, która schodzi razem z farbą i wymaga ponownej aplikacji po każdym zdarzeniu. Wybór zależy od podłoża i od tego, jak często obiekt jest atakowany.
Warunki, których nie da się obejść
Impregnat nakłada się wyłącznie na czystą i suchą powierzchnię, w temperaturze powyżej pięciu stopni i bez perspektywy opadu przez kilkanaście godzin. Aplikacja na wilgotny mur albo tuż przed deszczem daje efekt gorszy niż brak impregnacji — i takich terminów po prostu nie przyjmujemy, nawet pod presją harmonogramu.
Dlatego impregnację planujemy jako drugi etap tej samej realizacji: mycie, przerwa technologiczna na wyschnięcie podłoża, aplikacja. Przy elewacjach z kamienia naturalnego wcześniej wykonujemy próbę, żeby sprawdzić, czy preparat nie pogłębia odcienia materiału.
Pytania i odpowiedzi
Pytania, które słyszymy najczęściej
Czy impregnat zmieni kolor elewacji?
Przy większości podłoży efekt jest niewidoczny. Kamień naturalny i chłonny piaskowiec mogą nieznacznie pogłębić odcień, dlatego zawsze wykonujemy próbę na fragmencie i pokazujemy wynik przed decyzją o całości.
Jak długo działa hydrofobizacja?
Zwykle od pięciu do dziesięciu lat, zależnie od materiału, ekspozycji na deszcz i nasłonecznienia. Elewacje południowe i zachodnie zużywają powłokę szybciej niż osłonięte.
Czy impregnacja zatrzyma wilgoć w murze?
Nie. Stosujemy preparaty paroprzepuszczalne — blokują wnikanie wody z zewnątrz, ale pozwalają wilgoci odparować z muru. To istotne szczególnie przy budynkach zabytkowych.
Czy można zabezpieczyć kostkę brukową?
Tak, i tam efekt bywa najbardziej odczuwalny: impregnowana kostka nie chłonie olejów, znacznie wolniej zarasta mchem, a spoiny lepiej trzymają piasek. Cykl mycia wydłuża się zwykle z rocznego do kilkuletniego.